

|

Kleń - zmiana menu
Szybki spadek temperatury nie tylko sygnalizuje kleniom zmianę pór roku, ale wywołuje wręcz rewolucje w sposobie odżywiania się. Ta informacja pewnie zaskoczy wielu wędkarzy, ale kleń w letnim okresie odżywia się głównie pokarmem roślinnym. Niektórzy ichtiolodzy twierdzą, że rośliny stanowią nawet 80% masy pokarmowej. Teraz już wiecie, dlaczego trudno jest złowić ładnego klenia w lecie. Nic dziwnego, bo gdybyście odżywiali się na wzór wegetarianina, aż tu nagle ktoś podsuwa wam do zjedzenia gumę lub metalową obrotówkę – pewnie też odwrócilibyście głowę od takiego posiłku. Teraz jednak sytuacja w tym zakresie zmienia się tak bardzo, że korzystają na tym spinningiści. Klenie potrzebują białkowego pokarmu, niezbędnego do zbudowania zapasów na zimę. Dlatego chętniej atakują i zjadają robaki. W tym okresie wytwarza się silna konkurencja pokarmowa w stadzie, co z kolei sprawia, że do kęsa klenie skaczą na zasadzie: Kto pierwszy, ten lepszy. Pomyślmy więc o łowieniu kleni, mimo że w ubiegłych miesiącach „nie było ich” na naszych rzecznych łowiskach. Zobaczycie, że jakby znikąd nagle pojawią się małe i większe stadka chętnych do współpracy kleni i klenisk. Czy je złowimy, zależeć będzie nie tylko od kleni, ale również od naszej postawy na łowisku, użytych przynęt i sposobu ich prowadzenia. To, że ryby zaczynają ostre żarcie nie oznacza, że są głupiutkie lub ślepe i głuche. Klenie nadal są czujne, płochliwe, czasem aż nazbyt. Jednak zachowując się dyskretnie i wstrzeliwując się w stado dobrą przynętą możemy łowić je sztuka za sztuką. Podobnie jak okonie. To piękne chwile na łowisku, więc choćby tylko dla nich warto spędzić końcówkę września nad wodą.
(WP)
|
R E K L A M A
|
|