wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
czwartek, 24 sierpieĂą 2017 r    Bartosza, Jerzego, Maliny
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska

Kilka słów o jaziu
 W wielu rzekach jazie i klenie zajmują te same stanowiska, bo typowych miejsc jaziowych po prostu tam brakuje. Jazie lubią wodę głębszą i wolno płynącą, gdzie zaledwie na machnięcie ogonem mają rośliny wodne wyrastające z dna rzeki. Na długo przed masowym zarybianiem naszych rzek, jazie zamieszkiwały rzeki nizinne, płynące wolno i kręto, gdzie rośliny obficie porastały zatoczki i rozległe płycizny.
  Dzisiaj jazie pływają niemal w każdej rzece i można je łowić w wielu „niejaziowych” stanowiskach. Tej rybie biologią najbliżej do klenia, więc nierzadko wspólnie zajmują stanowiska i żerowiska. Natomiast w dużych rzekach trzyma się nurtu odległego od brzegu. Jest bardzo płochliwą rybą, więc znajduje tam święty spokój. Doskonale radzi sobie z głównym nurtem, ale preferuje spokojne partie nurtu.
Trzymają się w niewielkich stadach, znacznie starsze osobniki porzucają stado i podejmują samotniczy tryb życia. To wielkie marzenie rzeszy wędkarzy, aby takiego starego złocistego jazia złowić na wędkę. Niestety, marzenie to najczęściej kończy swoje długie życie w dziale „marzeń niespełnionych”. Stadne jaziki o długości ciała do 30 cm łowi się nietrudno, ale nawet wtedy warunkiem powodzenia jest odnalezienie stada. Aby często łowić półmetrowe i większe jaziska, trzeba mieć nie tylko dostęp do rybnych łowisk, ale dużo szczęścia, doskonałą technikę spinningowania i wyostrzony zmysł obserwacji, by wyszukać nie tylko jaziowe miejscówki, ale miejsca częstego przebywania ryb. Trzeba też co drugi dzień meldować się na łowisku, bo częsta obecność nad wodą znacznie zwiększa szansę złowienia tych skrytych ryb.
 Jazie żerują nawet wtedy, gdy temperatura wody wynosi 1 stopień. To wspaniałe ewolucyjne osiągnięcie, bo nawet zimnolubny pstrąg w tak zimnej wodzie unika wszelkiego ruchu, nie wspominając o żerowaniu. Jest więc rybą całoroczną, choć niewielu wędkarzom wystarczy sił i wytrwałości, by w zimowych miesiącach uganiać się za chimerycznym jaziem. Łatwiejsze do złowienia stają się dopiero w miesiącach wczesnowiosennych, gdy woda w rzekach wzbiera, a ryby zbliżają się do brzegu. Intensywnie żerują, a przy okazji chronią się przed napierającą brudną wodą. Ale i wtedy wędkarz może łowić jedynie w wąskim pasie 2-4 metrów od brzegu, penetrując różne warstwy głębokiej wody. Gdy na takim odcinku rzeki są choćby niewielkie dopływy, których ujście jest głębokie choćby na jeden metr, to jazie wciąż będą kręcić się w pobliżu takich miejsc. One to lubią, a do wielu dopływów wpływają na tarło.
 Łowienie jazi na dużej i otwartej wodzie jest bardzo, bardzo trudne. Owa trudność wynika z mnogości miejsc, gdzie akurat jazie mogą przebywać. A wędkarz w ciągu 5-7 godzin nawet nie jest w stanie dobrze przepatrzyć kilkuset metrów rzeki. Ową trudność potęguje konieczność stosowania małych przynęt. Obrotówki nr 0 lub 1, woblerki długości od 3 do 5 cm i równie maciupkie twisterki nasączone atraktorem, nie sposób przecież dorzucić na odległość 60-70 metrów. W dużej rzece można brodzić, ale w taki sposób można podejść do ryb tylko w wyjątkowych okolicznościach. Najczęściej albo spłozy się je, albo woda będzie zbyt głęboka do przejścia.
 Małe rzeki są wspaniałymi łowiskami, ale wymagają od wędkarza umiejętności cichego podchodzenia ryb i równie dyskretnego podawania przynęty. W małej rzece 60-centymetrowy jaź może odprowadzić dobrą przynętę pod szczytówkę kija. Wędkarz musi zachować zimną krew do końca pojedynku, bo ta ryba energicznie walczy, głośno chlapie i dość często spina się. Na stanowisku, gdzie urządziła taki rejwach, nie ma czego szukać i lepiej pójść na inne stanowisko.
Do łowienia jazi warto stosować kije długie i szybkie, jednak amortyzujące zrywy i walkę ryby. Do podania malutkiej przynęty trzeba stosować cienką i mocną żyłkę, której średnica może mieć od 0,14 do 0,18 mm. Byłem świadkiem złowienia kilku pięknych jazi przy okazji łowienia boleni, a więc nie odstraszył ich sprzęt grubszy i większe przynęty. Pamiętajmy jednak, że to przypadki nie potwierdzające reguły. Regułą jest sprzęt lekki, czuły i małe przynęty. Trzeba zabierać ze sobą przynajmniej jedną zapasową szpulę do kołowrotka z nawiniętą żyłką na inną okoliczność, np. cieńszą lub grubszą o dwie dziesiątki od używanej, lub w innym maskującym kolorze. Taka żyłka może przydać się wtedy, gdy ryby grymaszą i wybrzydzają, bądź też wpłynęły na stanowisko o kolorowym podłożu lub nieco dalej od stanowiska wędkarza. Kotwiczki przynęt muszą być cienkie, ale bardzo ostre i chwytliwe. Wędkarz powinien założyć ubranie maskujące, zwłaszcza gdy zajmuje stanowisko na płaskim brzegu. Wtedy do ukrycia się trzeba wykorzystać najmniejszy nawet krzaczek na brzegu. Najczęściej jednak, pomimo naszych starań, te najstarsze jazie pierwsze wyczują naszą obecność i niepostrzeżenie czmychną do kryjówki. Obrzucając kolejne miejsce za jaziem, nie dajmy się zniechęcić bezrybiem, tylko krytycznym okiem spójrzmy na swoje zachowanie, ubiór i sposób, w jaki doszliśmy na stanowisko. Kiedy tylko wyeliminujemy swoje błędy, martwe dotychczas łowisko może obdarzyć pięknymi jaziami.

 Przedstawione w artykule woblerki mają dł. 3 cm i wybrałem je z serii Micro i Tingo (w tych seriach są także dłuższe wersje), zamieszczonych w katalogu firmy Jaxon. Jak dotychczas tylko Jaxon postarał się o najbogatszą ofertę woblerów dla kleniowców i jaziowców. Oprócz tych prezentowanych w ofercie Jaxona można doszukać się wielu innych ciekawych woblerów na jazie i klenie.


(DT)












wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006