wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
sobota, 19 sierpieĂą 2017 r    Emilii, Julinana, Konstancji
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska

W lasach łowimy dzikusy
  Pogodę mamy tragiczną. Wieje, leje, zimno. Jednak pstrągi potokowe dobrze żerują – w wodzie nie ma wiatru, jej temperatura ciągle podnosi się, co ożywia pstrągowy biotop.
  Z uwagi na panujące warunki pogodowe proponuję zajrzeć na niewielkie potoki, strugi i rzeczki wijące się przez duży las. Połać drzew i podszycia uchroni nas przed wiatrem, a właściwie nie tyle nas, co pozwoli na precyzyjne rzuty niewielką przynętą. Padający deszcz wchłaniany jest przez las, co z kolei spowalnia przybór w tych ciekach, a ściółka jako filtr hamuje zmętnienie wody. Jest również bardzo duży plus padającego deszczu – patyki, liście, trawy mokną i miękną, a zatem podchodząc do łowiska nie szeleścimy, nie trzaskają łamane i miażdżone butami gałązki, a szum wiatru w koronach drzew zagłusza nasze inne odgłosy. Niemniej jednak można nieźle zmoknąć, chyba że zabezpieczymy się nowoczesną odzieżą – lekką, nieprzemakalną, maskującą i oddychającą. Wtedy komfort łowienia wzrasta do maksimum.
  W zagubionych leśnych łowiskach żyje sobie spokojnie wiele grubaśnych potokowców. Tutaj rosną prawdziwe dzikusy, bo niewielu wędkarzy potrafi je złowić. również dlatego, że ci którzy to potrafią, w większości uwalniają złowione ryby. By jednak zwiększyć swoje szanse na złowienie takiego pięknego staruszka, warto przejrzeć i przygotować sobie park sprzętowy: niezawodny kijek, perfekcyjnie pracujący kołowrotek, przynęty wyciągające potokowca z największych dziur, żyłki i plecionki świeże i niezawodne.
  Kilka całkiem dobrych wędzisk na pstrągi, o parametrach na takie właśnie łowiska, można znaleźć w ofercie firmy Jaxon w seriach: Digital, XT-Pro, XP-Pro New Generation, Crystalis. Moje kijki na łowiskach w leśnej głuszy mają kilka długości, począwszy od 200 cm kończąc na 270 cm – który użyję, zależy od ukształtowania łowiska. Przedzierając się przez krzaki używam najkrótszego, aby nie przeszkadzał mi, a zarazem abym nie uszkodził go (o to jest bardzo łatwo). Ciężar wyrzutu wędziska nie musi być wielki, wystarczy do 20 lub 25 gramów, ponieważ w tych łowiskach nie trzeba używać ciężkich przynęt. Owszem, są dołeczki i głębokie doły, przez które najlepiej przeciągnąć dużą i ciężką obrotówkę, bądź też obstukać dno kogutem. Jest jeszcze jeden czynnik, z uwagi na który warto zabrać trwalszy kij. Otóż wiele razy przy gwałtownym, odruchowym zacięciu blank zderza się z grubymi prętami krzaków i młodych drzewek. Delikatne i cieniutkie wędzisko zapewne nie wyjdzie cało z tej masakry.
Kołowrotek pełni niezmiernie ważną rolę, ponieważ pstrągi w tak małym i trudnym łowisku są rybami pierwszego rzutu – nie zawsze, ale w większości. Gdy kołowrotek będzie źle nawijał żyłkę, zacinał się, rozkręcał podczas przedzierania przez zarośla (np. można skrzywić kabłąk lub urwać korbkę), to podczas tego jedynego holu zawiedzie i stracimy rybę. Nie trzeba od razu kupować drogiej maszynki, ale raczej mocną i niezawodną konstrukcję.
  Są wśród nas zwolennicy plecionek, ale i żyłek. Którą wybierzecie, zależy od Was. Ja używam żyłki w ciągu dnia, zaś przy zmierzchu zakładam plecionkę. Jakiej wytrzymałości, to zależy od warunków łowienia i wielkości tamtejszych ryb. Zazwyczaj poniżej 0,22 mm żyłki nie schodzę, natomiast plecionka o średnicy 0,14 mm wystarczy spoko. Wybieram te najmniej widoczne pod wodą, wg deklaracji producenta.
Najciekawszą częścią ekwipunku są przynęty. Których użyjemy, to zależy od naszych preferencji, ale warto mieć w pudełkach obrotówki z szeroką i wąską paletką, woblery pływające, tonące i pracujące w środku wody, przydadzą się koguty i gumki. Jeżeli wybieramy się na nieznane łowisko, to taki arsenał jest obowiązkowy. Tak wyposażeni bowiem mamy szansę obłowić niemal każde stanowisko ryby.
  Bardzo lubię używać tandemy (są bardzo dobre, również dlatego, że niewielu wędkarzy je używa i ryby nie są nimi kłute), o różnorodnych konstrukcjach. Jednak w tych łowiskach wolę smukłe, dlatego też zaopatrzyłem się w Jaxon Holo Select Dou (tonące). Pozostałe woblery to Tiny Holo Reflex (5 cm, schodzi do 180 cm), łamaniec Holo Select Horn – wybrałem sobie rozmiar 7 cm, a także ciekawy wobler głęboko schodzący Holo Jimmy – dł. 5,5 cm, ciężar 8 g, pływający. Wymienione woblery mam w wielu kolorach i wersjach pływalności. Z obrotówek nabyłem ciekawe z serii Holo Reflex o nazwie Red Tail. Mają dobrą wagę, kilka wielkości, kolorystykę i chwościki. Pewnie sprawdzą się na kropkowańcach. Sprawdzę, bo jeszcze nie łowiłem nimi.
  W przechytrzeniu pstrąga często w ogromnej mierze pomaga odpowiednio dobrana pływalność przynęty i strefa jej prowadzenia, w wielu przypadkach czas jej prezentacji jest decydującym czynnikiem o wyjściu ryby.
W leśnych łowiskach pstrągi wezmą o każdej porze. Ale najlepsze brania zawsze miałem o zmierzchu (rano lub wieczorem). Każdą przynętę staram się prezentować na tyle długo, aby ryba ją zauważyła i zdążyła wycelować. Jednak nie mogę się guzdrać, bo ryba może zbyt długo przyglądać się przynęcie, co grozi zdemaskowaniem mojego podstępu. To trudne zadanie skutecznie prezentować przynętę. Musicie to wytrenować na łowisku, bo nie sposób nauczyć się tego z opisu. Gdy wypatrzę potencjalną kryjówkę ryby, wpierw uważnie się jej przyglądam i kalkuluję swoje możliwości obłowienia jej posiadanymi przynętami. Bywa, że zrezygnowany odchodzę, bo nie mam szans na dobrą prezentację i podebranie zaciętej ryby. Gdy najlepsze miejsce dla mnie znajduje się na drugim brzegu, wtedy idąc w dół łowiska oddalam się znacznie od kryjówki i tam przechodzę na drugi brzeg. Dzięki temu nie płoszę ryb.
  Jeżeli zachowuję się cicho, dyskretnie, mam dobre przynęty i celnie je podaję, zawsze mam kontakt z rybami. I to jest najważniejsze w leśnym pstrągowaniu, aby nawiązać kontakt z potokowcem. Wtedy mamy dowód, że woda żyje i aż chce się tu wracać.

(KT)












wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006