

|

Potokowce na obrotówki
Sierpień kończy przygodę z potokowcami i funduje nam kilkumiesięczną przerwę. Na zakończenie sezonu niektórzy wybiorą duże rzeki jak np. San lub którąś z pomorskich. Jednak łowienie w tak licznie odwiedzanych łowiskach znacznie zubaża wrażenia, jakie niesie pstrągowa przygoda. By poznać jej smak i urok, trzeba samotnie pofatygować się na łowiska odludne i dzikie, pełne wykrotów - niewielkie strumienie i potoki. Najlepsze będą te płynące przez wielkie lasy i rozległ łąki. Na łowisku w leśnej głuszy pojedynek z rybą zaczyna się od chwili skradania do jej stanowiska. Kto kogo przechytrzy? Czy ryba zdradzi swoją obecność? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, poszukajcie kropkowanego szczęścia w leśnej głuszy. Sierpniowe potokowce są w znakomitej kondycji, a najlepsze kryjówki zajęte są przez dominujące osobniki. Pożywienia mają dostatek, bo to przecież letnia pora. Niewielkie pstrągi tradycyjnie żwawo skaczą do każdej dobrej przynęty, ale stare mądrale ani myślą podpłynąć do źle prowadzonej przynęty. Nierzadko lekceważą wszystkie przynęty. Zazwyczaj siedzą one w głębokich dziurach w brzegu obrośniętym korzeniami drzew, pod pniami zwalonymi do wody w ubiegłym roku, lub pod warkoczami zielonych wodnych roślin. W leśnym łowisku nie brak kryjówek, ale myli się ten, który liczy na ładnego pstrąga zza każdego patyka wystającego z wody. Stare i spasione pięćdziesiątaki, to cwane sztuki i zajmują tylko najlepsze kryjówki. Są one zazwyczaj niewidoczne dla wędkarza, stabilne i dają schronienie przed wezbraną wodą. Najlepsze rzeczki mają zmienne warunki nurtowe. Są tu mniejsze i większe nurty, prądziki, płanie i rynny, ponad metrowe dołki i połacie mielizn, wyrwy, prostki i liczne zakręty przegrodzone powalonymi drzewami, miejsca zacienione i prażone słonecznymi promieniami, a koryto zalegają pnie i konary drzew.
Nie ma pstrągarza, który by nie wierzył w skuteczność obrotówek. I słusznie, bo są diabelnie skuteczne. Jednak wielu rezygnuje z nich na rzecz łatwiejszego łowienia woblerami. Moim zdaniem robią błąd. Bo obrotówki o różnorodnej konstrukcji potrafią wywabić pstrąga każdej wielkości z każdej kryjówki. Są również bardziej ekonomiczne w użytkowaniu. Ale nie ma złego, co by na dobre nie wyszło – skoro większość łowi woblerami, to obrotówki będą skuteczniejsze, bo ryby nie znają ich. O skuteczności wędkarza decydują również pozostałe elementy wędki – złóżcie ją starannie uwzględniając swoje preferencje i umiejętności.
Poniżej przedstawiamy dwie serie obrotówek firmy Robinson Europe, o nazwach Tiger i Lion (typ aglia). Na łowisko warto zabrać pełną serię, aby skutecznie dopasować przynętę do warunków na łowisku.
Seria Lion
|
R E K L A M A
|
|