

|

Ryba pierwszego rzutu
Dość często słyszy się nad wodą opinie o potokowcu, że jest klasycznym przykładem ryby pierwszego rzutu. Długo intrygowała mnie ta opinia, aż w końcu trafiłem na kilka łowisk, które trochę mi zamieszały w klarowności tej opinii. Okazało się bowiem, że nic nie jest tak oczywiste, jak chciałby twórca jakiegoś twierdzenia o rybach. Dzisiaj już wiem, że jedyne niezaprzeczalne twierdzenie, którego nie da się niczym podważyć, jest to, że potokowiec żyje w wodzie. Wszystkie inne opinie ukute są na zachowaniu się ryb w poszczególnych, ściśle określonych okolicznościach. Pstrągi żyją w tak odmiennych i różniących się biotopach, że nie sposób mechanicznie przenosić zwyczaje ryb do innych, różniących się łowisk. Owszem, istnieją wyraźne podobieństwa i skłonność ryb do powielania odruchów i reakcji, ale każda ryba bierze poprawkę na swoje siedlisko i dopiero tak zmodyfikowany ruch wykonuje. Wracając do głównego wątku dodam, że stało się dla mnie oczywiste, że w dwóch różniących się i typowych łowiskach pstrąg inaczej skacze do przynęty.
Na tym zdjęciu przedstawiam łowisko typowe w Polsce, płynące przez łąki, w wielu miejscach regulowane przez człowieka, częściej przypomina rów melioracyjny niż dziki potok. A jednak potokowce znajdują tutaj znakomite warunki do życia i rosną do ładnych rozmiarów. Ich stanowiska

pod wodą to jamy w burtach, dołki w dnie i za przeszkodami, jamy pod jazami i progami. Takich stanowisk mają tutaj dosyć. I właśnie w tym łowisku najlepsze efekty przynosi cierpliwe, systematyczne obławianie upatrzonych miejsc. To tutaj potokowce wychodzą wielokrotnie do przynęty, śmiem twierdzić, że niektóre pomimo skaleczenia żywo atakowały woblerek. I w takim łowisku proponuję dłużej się zatrzymać i nie zrażać pozornym bezrybiem. Pstrągi tutaj są i trzeba je sprowokować do ataku. Kardynalnym błędem jest dreptanie rybie nad głową, ale jak tego uniknąć? Tylko doświadczony pstrągarz szybko odgadnie, gdzie może stać pstrąg, wszystkim innym wędkarzom pozostaje cierpliwe zdobywanie własnego doświadczenia.
Na tym zdjęciu widać łowisko dzikie, położone w dzikim lesie, z dala od ludzkich sadyb. Woda jest niegłęboka, pełna dołeczków, piachu, wypłukań, zakrętów i powalonych do wody pni. Tutaj wyłuskać potokowca nie jest łatwo. I tutaj rzeczywiście potokowiec jest wzorcową rybą pierwszego rzutu. Siedzi

w głębokiej dziurze, baczy na wszystko, co dzieje się w jego rewirze i gdy atakuje, robi to błyskawicznie, celnie i nie powtarza. Tutaj celność rzutu i nerwy na wodzy decydują o wędkarskim powodzeniu.
Podobnie ciekawych łowisk, o zróżnicowanych zachowaniach potokowców, znajdziemy wiele w naszym pięknym kraju. Aby je dojrzeć, należy bardzo indywidualnie podejść do każdego z nich. Dlatego grupowa wycieczka, hałas, zamieszanie i tumult nie służą prawdziwej pstrągowej przygodzie. Dzikie pstrągi należy łowić samotnie, wtedy dreszcz przygody wnika w nasze ciało na zawsze. Staje się cudownym wspomnieniem.
(wp)
|
R E K L A M A
|
|