wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
Âśroda, 01 marzec 2017 r    Albina, Antoniny, Radosławy
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska

Ryba życia?
Wędkomaniacy rozproszeni są po całej Polsce, skąd coraz częściej dostajemy korespondencję. Jeden z listów dotyczy łowienia sandaczy, dlatego publikujemy go teraz. Mamy nadzieję, ze publikacja sprawi przyjemność autorowi oraz wszystkim Wędkomaniakom. Inne listy nt. łowienia sandaczy będziemy publikować jesienią. Zachęcamy Was do nadsyłania artykułów.

Sandacze na Bielinku
Kilka lat temu za namową mojego serdecznego kolegi, doskonałego wędkarza i właściciela dobrze prosperującego sklepu w Szczecinie Ryszarda Ornata, wybrałem się z nim na sandacze. Wyprawa była ważna z dwóch powodów, po pierwsze mój kolega nie mógł znieść, że nigdy nie łowiłem sandaczy, po drugie ja nie mogłem znieść opowieści o fantastycznym łowisku sandaczowym w żwirowisku Bielinek, tuż przy Odrze w okolicach Widuchowej... w końcu trzeba było coś zrobić. Był słoneczny lipcowy poranek i widząc "księżycowy krajobraz" żwirowni po raz kolejny nie dowierzałem koledze i mój wędkarski instynkt wiódł mnie nad Odrę, gdzie czekało kilka gatunków drapieżników. Ryszard jednak nalegał: Zobaczysz, sam się przekonasz. Pierwsza godzina łowienia była dla mnie kompromitująca, gdyż Ryszard łowiąc na gumy Relaksu wyciągnął dwa kilowe sandacze, a dwa większe mu się urwały. Ryszard, nieco wnerwiony, któremu dobrze idzie, a musi zajmować się czymś innym podszedł do mnie i krótko stwierdził "pokaż jak łowisz". Przez chwilę przyglądał mi się (ja starałem się finezyjnie prowadzić swoje najlepsze obrotówki i wahadłówki), po czym stwierdził... „do dupy”. Znalazł w moim pudełku średniego twistera Mannsa w kolorze Motor Oil, po czym kazał mi precyzyjnie wykonywać to, co on powie. A więc rzut, dokładna obserwacja żyłki, i w momencie, kiedy przynęta jest na dnie 3 ruchy korbką, chwilka przerwy, i znów 3 ruchy. Czyli prowadzenie skokami twistera po dnie. Po 15 minutach lekcji pod okiem mistrza, oddaliłem się od Ryszarda i sam konsekwentnie powtarzałem sposób prowadzenia przynęty. Po pół godzinie miałem kilka brań i dwa niewymiarowe sandacze udało mi się wyholować. Ryszard z oddali nie ukrywał swojego zadowolenia, że nauka nie poszła w las. Ja wyszukując coraz ciekawsze miejscówki na łowisku w dużym skupieniu tropiłem większej sztuki. Nagle zaciąłem coś bardzo dużego, coś czego nie mogłem oderwać od dna i poziom adrenaliny rósł z minuty na minutę. Ryszard widząc moje wygięte wędzisko przez kilka minut przybiegł do mnie i spytał czy to przypadkiem aby nie zaczep. Wykrzyczałem mu ostro "jaki zaczep?" skoro ryba regularnie odchodzi. Gwizd mojego kołowrotka przekonał mego nauczyciela i krótko stwierdził "no to masz rybę życia". Z czasem te harmonijne odejścia ryby wydały się podejrzane i Ryszard nie wytrzymał i zabrał mi wędkę, gdyż sam chciał sprawdzić o co tutaj chodzi. Po chwili parsknął śmiechem i stwierdził, że to stalowa lina, która zawsze była w tym miejscu, a ja tak ją zawzięcie holowałem, że wprowadziłem w ruch, który symulował odejścia dużej sztuki. No i tak skończyło się dla mnie polowanie na wielkiego sandacza... Straciłem humor i nawet piękne zdjęcia, które zrobiłem 2.5 kg sandaczowi, którego pod koniec wyprawy wyholował Ryszard nie zmieniło mojej opinii, że żwirowisko Bielinek wiązać się będzie dla mnie z wielkim rozczarowaniem.

Karuzel










wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006