

|

Spinningowy krąp

Kiedyś ważono i mierzono kiełbie, a potem przyznawano honorowe medale. Kiedyś ważono i mierzono krąpie, a potem przyznawano honorowe medale. Dzisiaj tego nie ma i moim zdaniem wielka szkoda. Krąp i kiełb to piękne ryby, pospolite, łatwo się łowią i są dostępne niemal na każdym łowisku. Gdyby przywrócić im status medalowej ryby, to z pewnością wielu wędkarzy dostrzegłoby w nich rybę, którą należy traktować poważnie, z troską i z szacunkiem. Wielu wędkarzy z pewnością specjalizowałoby się w ich poławianiu. Uprzedzę reakcję wielu Wędkomaniaków i napiszę, że okazałe sztuki tych gatunków wcale łatwo nie idą na wędkę. Konia z rzędem temu, co przyniesie siatkę 80-dekowych krąpi. Chcę zwrócić Waszą uwagę na te ryby. Na początek weźmy na spinningowy rozkład rzeczne krąpie. Łowią się znakomicie, brania są agresywne, a hol pełen niespodzianek. O nudzie nie ma mowy. Najłatwiej łowi się je przy opasce, gdzie pokazują się również leszcze – te gatunki współistnieją w środowisku na każdym etapie. Krąpie żyją stadnie, a więc możemy oczekiwać częstych brań nie zmieniając stanowiska. Aby czerpać radość z zacięcia i holu należy wyposażyć się w delikatny zestaw: żyłka o średnicy 0,14 mm, woblerek maciupeńki, ale wystarczy również najmniejszy kleniowy. Może być także obrotówka, ja jednak najwięcej złowiłem na woblerki i z czystym sumieniem je polecam. I oczywiście delikatny i czuły kijek. Przynętę prowadzimy pod prąd w połowie wody lub bliżej powierzchni. Zabawę mamy gwarantowaną.
(WP)
|
R E K L A M A
|
|