

|

Wahadłówki nie tylko na bolenie

W sierpniu drapieżniki stają się aktywniejsze. W wielu przypadkach mamy wrażenie, że rzeka nareszcie się przebudziła, że wraca do życia. Takie zachowanie się ryb zapewne powodowane jest tykającym biologicznym zegarem, który bezlitośnie odlicza godziny do zbliżającej się zimy. Ryby powodowane instynktem wzmagają żerowanie, aby zgromadzić zapas sił na kilka zimowych miesięcy. Pamiętajmy, że wiele z nich nie zapada w sen, lecz pozostaje aktywnymi, np. sandacz, szczupak, boleń (w nieznacznym stopniu), kleń, jaź. Również spośród białej ryby w zimie żerują leszcze, krąpie i wiele mniejszych ryb. Wbrew pozorom w rzece panuje spory ruch. W chwili obecnej obserwujemy wzmożoną działalność boleni. Wreszcie – chciałoby się powiedzieć. Podobnie było w roku ubiegłym. Warto na niego polować, ale namawiam do uwalniania każdej złowionej ryby – dzięki temu zabiegowi w rzece nadal pozostaną ładne drapieżniki do złowienia. Na bolenie i na pozostałe drapieżniki warto wyposażyć się w wahadłówki. W wielu sytuacjach są niezastąpione, a z uwagi na fakt, że coraz mniej wędkarzy stosuje je mamy realną szansę trafić rybę, która nie zna tej przynęty. Co w takiej sytuacji się dzieje, wiemy wszyscy – ryba nie podejrzewając podstępu wali w wahadłówkę, aż miło. Spośród dostępnych na rynku uwagę przykuwają wahadłówki firmy Spinnex. Są solidnie zrobione, mają odpowiednią wagę, kształt i kolory, a wszystkie te cechy dopracowane są pod kątem naszych polskich łowisk i ryb. To bardzo istotne, ponieważ łowiąc nimi nie tracimy czasu na wyłuskanie akurat zaciekawionej ryby, lecz biorą prawie wszystkie, które dojrzą wahadłówkę. Natomiast z przynętami robionymi na zagraniczne łowiska bywa różnie – co nie oznacza, że są złe, a jedynie że nasze ryby w wielu przypadkach należy traktować inaczej.
Łowienie wahadłówką różni się znacznie od prowadzenia obrotówki. Wahadłówką trzeba poruszać, balansować nią, wprawiać w ruchy płynne lub szybkie i zmienne, lub utrzymać na jednej wysokości i jedynie nieznacznie poruszać w leniwym nurcie. Mówiąc inaczej, wahadłówka powinna dostosować się do specyfiki wody – szybkość i kierunek nurtu,, aktywności ryb i ich temperamentu. Oczywiście jej kolor odgrywa również istotną rolę, dlatego wiele z nich Spinnex oferuje w różnorodnych kolorach, najczęściej jednak w metalicznych: nikiel, mosiądz, brąz, złoto. To najlepsze kolory, ryby atakują je w wodzie krystalicznie czystej i mętnej, płytkiej i głębokiej. Wahadłówkami możemy złowić każdą rybę. Gdy nie było gum, sandacze łowiono głównie na wahadłówki, podobne do boleniowych. Z powodzeniem łowi się również pstrągi potokowe, klenie, jazie, okonie, sumy, szczupaki, trocie, łososie. Dla mnie łowienie wahadłówką jest sposobem na nudę i na rybę, gdy koledzy nie mogą jej złowić. Wiele wahadłówek potrafi łowić różne ryby: np. z jednego łowiska jedna blacha wyciągnie bolenia, sandacz, szczupaka i niewielkiego suma. Dlatego należy odrzucić przekonanie, że jeden model wahadłówki nadaje się tylko do jednego gatunku ryby. Nic bardziej mylnego. Spróbujcie nimi łowić, a szybko dostrzeżecie mnóstwo zalet wahadłówek.
Wybrane wahadłówki firmy Spinnex
 |
Tramp Świetna przynęta rzeczna. Najważniejszą cechą jest celowe jej przydymienie, co nadaje bardzo naturalnych barw. stosowana powinna być do łowienia w bardzo jasne i słoneczne dni. Warto spróbować też łowić w gwieździstą noc, kiedy inne przynęty mogą odstraszyć drapieżniki. Ciemny, matowy kształt doskonale odznacza się na tle jasnego nieba. Przynęta sprawdzona i polecana.
|


|
Bass Jest bardzo ciekawą przynęta wahadłową. Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy to jej niewielki rozmiar. Jest też dość wybrzuszona i mimo tego niewielkiego rozmiaru ma mocna pracę. Dostępna jest w wielu kolorach - od naturalnych barw, po ręcznie malowane fluo. Najlepiej sprawdza się podczas łowienia w rzekach okoni oraz pstrągów.
|
 |
Krocodile Jest to przynęta, która chętnie atakowana jest przez sandacze, ale nie tylko. Podczas wolnego ściągania w przybrzeżnych roślinach lub przy trzcinach bija w nią również szczupaki. Posiada charakterystyczne wygięcie oraz "dzikie oko", które mocno prowokuje drapieżniki.
|
 |
Pjevs Typowa błystka boleniowa. Gładka, prosta i daje się szybko prowadzić bez większych problemów. Waga 12g pozwala na rzucanie większością uniwersalnych kijów boleniowych. Wędkarze przekonali się również, że w Pjevs lubi uderzyć również sandacz, który często żeruje pod powierzchnią na stadach uklei.
|
 |
PK Akustic Jest to odmiana przynęty Pike. Różni się tym, że posiada równolegle dwie blaszki, które powodują znaczny wzrost wagi przynęty, oraz wydają sygnał dźwiękowy (podczas stukania o siebie dwóch blach). Pike to najbardziej popularna blacha wahadłowa jaką zna świat. Tak jak Gnom jest wyprofilowana, różni się tylko kilkoma szczegółami - wybita łuska, ciężar, troszkę bardziej wygięta. Pike pozwala na bardzo dalekie rzuty, daje się też głęboko prowadzić. Najskuteczniejsza, kiedy niedaleko łodzi lub brzegu nagle podniesiemy szczytówkę wędki.
|
 |
Sima Jest bardzo charakterystyczną błystką wahadłową. Występuje tylko w kolorze miedzi. Jest dość wybrzuszona, co nadaje jej mocna pracę. Polecana głównie na rzeki, gdzie żyją pstrągi. atakowana jest chętnie też przez szczupaki oraz okonie. Nie gardzą nią również trocie oraz łososie.
|
|
|
Perch Mocna praca, niewielki rozmiar i bardzo naturalne barwy sprawiają, że okonie szaleją za tą przynętą. Polecamy głównie na zaporówkach, choć w rzekach też doskonale zdają egzamin.
|
|
R E K L A M A
|
|