wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
sobota, 21 wrzesieĂą 2019 r    Darii, Mateusza, Wawrzyńca
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska


««  « 1  2  3  4  5  6  7  8  ... »  »»

ZARYBIANIA PIĄTEK 13 | Wędkarska ekologia



Piątek 13 nie był pechowy dla wędkarzy z Koła Miejskiego PZW w Kołobrzegu i dla ryb, które zostały tego dnia wpuszczone do Parsęty i kilku jezior powiatu kołobrzeskiego. Na razie nie wiadomo czy Sławek Połomski, ichtiolog Okręgu PZW w Koszalinie, który by dostarczyć ryby, łącznie tego dnia przejechał 400 km, nie popełnił wykroczenia drogowego uwiecznionego na zdjęciu fotoradaru. Odpowiedź na to pytanie poznamy wkrótce, chociaż jest to mało prawdopodobne biorąc pod uwagę wiek ciężarowego Stara i ciężar trzech zbiorników wypełnionych dwoma tysiącami litrów natlenianej wody każdy, które przewoził.
Dzięki optymalnym warunkom atmosferycznym (temperatura powietrza była zbliżona do temperatury wody) ryby zostały wpuszczone w doskonałej kondycji. Do Parsęty trafiło 6000 małych jazi, które częściowo zostały sfinansowane przez kołobrzeskich wędkarzy, resztę kosztów poniósł Okręg PZW w Koszalinie. Natomiast przeszło 100 kilogramów małych linów i karasi pospolitych, pływających od piątku 13-go w kilku jeziorach powiatu kołobrzeskiego to efekt starań i tegorocznych zobowiązań Koła Miejskiego PZW, które sfinansowało ich zakup w całości. To czy staną się w przyszłości pięknymi okazami swoich gatunków zależy od nas wszystkich.
By włączyć większą grupę wędkarzy w realizację takich projektów w przyszłości, zamierzamy stworzyć dużą bazę adresową członków koła, w celu przekazywania informacji bezpośrednio zainteresowanym o tego typu działaniach, licząc na ich zaangażowanie i pomoc.
Lista na którą mogą wpisywać się wszyscy chętni, podając oprócz nazwiska, adres e-mail, bądź nr telefonu jest dostępna w sklepie wędkarskim Abramis, przy ulicy Portowej 3 w Kołobrzegu. Tam również jest jeszcze kilkanaście naszywek z logo naszego koła


Wodom cześć

Wiesiek Skólmowski
rzecznik prasowy Zarządu Koła Miejskiego PZW
 
dodano: 2009-11-15



SZTUCZNE TARŁO | Wędkarska ekologia


Kartka w kalendarzach przypominająca o 10 listopada w kilku domach kołobrzeskich wędkarzy oznaczała kolejny wyjazd w teren. Tym razem czterech członków Koła Miejskiego PZW było obserwatorami sztucznego tarła troci, które przeprowadzono w Ośrodku Hodowlano-Zarybieniowym „Liśnica”. Dzięki obecności dr hab. Józefa Domagały prof. Uniwersytetu Szczecińskiego, Kierownika Katedry Zoologii Ogólnej Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Szczecińskiego, Przewodniczącego Komisji Ekosfery Gdańskiego Oddziału PAN w Szczecinie, członka Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody i Europejskiej Unii Ichtiologów, ten wyjazd należy zaliczyć do bardzo udanych. Dr Domagała od dwudziestu lat bada strukturę populacji troci. Dzięki pobranym próbkom zostanie określony wiek i tempo wzrostu każdej ryby wykorzystanej do tarła, a to w efekcie pozwoli opracować pełną charakterystykę populacji tych szlachetnych ryb.
Po kilkugodzinnej pracy od 225 samic pobrano około miliona ziaren ikry, a do ich zapłodnienia użyto 50 samców i jak powiedział Grzegorz Grajek, wiceprezes Okręgu ds. gospodarczych, inwestycji i gospodarki rybacko-wędkarskiej „tarło należy uznać za udane”.
Wiele interesujących wiadomości dotyczących celowości sztucznego tarła, przekazał kołobrzeskim wędkarzom Janusz Nyk prezes Zarządu Okręgu PZW. Pokazał również cały Ośrodek „Liśnica”, łącznie z oczyszczaną laguną i terenami na których wkrótce powstaną stawy hodowlane. Na chwilę wyłowiono piękne okazy pstrągów potokowych, dzięki którym w niedalekiej przyszłości przyjdzie na świat kolejne pokolenie tych cenionych przez wędkarzy ryb. Pozostaje mieć nadzieję, że to tarło również będą mogli obserwować Kołobrzeżanie.
Wiesław Skólmowski

 
dodano: 2009-11-14



ODŁÓW TARLAKÓW 2009 | Wędkarska ekologia


ODŁÓW TARLAKÓW 2009


Zgodnie z decyzją Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, na odcinku Parsęty poniżej hydroelektrowni w Rościnie do progu wodnego w Karlinie, PZW Okręg w Koszalinie prowadzi odłów tarlaków troci i łososi w celu pozyskania materiału zarybieniowego. Tegoroczne odłowy potrwają najpóźniej do 11 grudnia.

Kilku członków Koła Miejskiego PZW w Kołobrzegu, skorzystało z możliwości przyjrzenia się z bliska odłowom i jako obserwatorzy stawili się 29 października w okolicy Rościna. Etatowi pracownicy PZW Okręg w Koszalinie umożliwili wszystkim zainteresowanym (oprócz wędkarzy z Kołobrzegu byli też inni) przeprowadzenie pełnej dokumentacji odłowów, dlatego bez problemów powstał materiał filmowy zarejestrowany przez operatorów dwóch kamer, wykonano również kilkaset zdjęć. Całość posłuży do stworzenia prezentacji multimedialnej, która wzbogacona o relację ze sztucznego tarła zostanie zaprezentowana pozostałym członkom Koła, na specjalnym pokazie.
Po komisyjnym liczeniu, 81 troci w specjalnym, natlenianym zbiorniku zostało przewiezionych do Ośrodka Hodowlano-Zarybieniowego „Leśnica” koło Białogardu, gdzie jeszcze raz liczone, zostały wpuszczone do basenów w których będą oczekiwały na sztuczne tarło. Wszystkie ryby odłowione w tym roku w Parsęcie są zdrowe, mimo to pozostaje niesmak, że dla utrzymania populacji te piękne okazy nie wrócą już do naszej ukochanej rzeki.
Nie można jednak pominąć dowodu na to, że praca Andrzeja Wołkowskiego, kierownika Ośrodka „Leśnica”, oraz wędkarzy społecznie uczestniczących w całym projekcie przynosi efekty, o czym przekonaliśmy się między innymi na „Salmo Parsęty 2009” gdzie na 11 złowionych ryb 6 pochodziło z zarybień smoltami. Nigdy nie poznamy całej prawdy, ponieważ trocie i łososie wpuszczane do rzek jako narybek nie mają odcinanych płetw tłuszczowych.

 
dodano: 2009-11-10



PROTESTY PRZECIW PRZEGRADZANIU | Wędkarska ekologia


5 listopada w kilku miastach w Polsce odbyły się protesty przeciw przegradzaniu rzek. Oprócz mieszkańców Małopolski, Mazowsza, Wielkopolski, demonstrowali również Pomorzanie. Mieszkańcy grodu nad Parsętą, którzy chcieli wyrazić swój protest przeciw zabudowywaniu polskich rzek uczestniczyli w demonstracji w Koszalinie, którą zorganizował Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego. To właśnie wędkarze naszego regionu stanowili większość demonstrantów zgromadzonych przed Delegaturą Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wielu, by dojechać z Kołobrzegu, Szczecinka, Czaplinka, Sławna, czy Białogardu musiało wziąć dzień wolny, ponieważ termin, krytykowany przez wielu, nie przypadkowo został wybrany właśnie na godzinę 14 w dzień roboczy. Tylko w godzinach pracy urzędów można było wręczyć urzędnikom petycje i przygotowane dokumenty. Janusz Nyk, prezes Zarządu Okręgu PZW w Koszalinie, który przewodniczył demonstrantom omówił problem który dotyczy całej Polski, skupiając się jednak na Pomorzu Środkowym. W naszym regionie nie brakuje przecież rzek, które zostały zniszczone przez takie elektrownie. Mówił między innymi o Gwdzie w Gołębiewie. Tam hydroelektrownia zatrzymała bieg rzeki. „Gwda jest pocięta zabudowaniami jak stawy paciorkowe” mówił organizator zgromadzenia. Przypomniano również falę protestów, która zatrzymała projekt budowy kolejnej hydroelektrowni na Parsęcie, mającej powstać kilkanaście lat temu powyżej Ząbrowa. Natomiast istniejąca hydroelektrownia w Rościnie od dwóch lat działa bez wymaganych pozwoleń. Wszystkie te sprawy zostały zawarte w dokumentach i prezentacji multimedialnej, które zostały wręczone urzędnikom.
Wodom cześć
Wiesiek Skólmowski

p.s.
Wielu kolegów pewnie nie wierzy w skuteczność takich akcji ale „lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło”

 
dodano: 2009-11-07



STOP MEW I REGULACJOM | Wędkarska ekologia

STOP MEW I REGULACJOM
5 11 2009 SZCZECIN




Jak zapowiedzieliśmy, tak też uczyniliśmy. Spotkanie w Szczecinie odbyło się na Wałach Chrobrego, koło statku „Ładoga”. Wśród dość licznie, jak na nasze strony, przybyłych manifestantów dominowali, członkowie Towarzystw Przyjaciół, Miłośników Rzek Iny, Gowienicy i Regi. Nie zabrakło przedstawicieli Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie. Przybyli też studenci wydziałów związanych z tematyką rybacką. Dzielnie wsparła nas prezes Blandyna Migdalska, ze szczecińskiego oddziału Polskiego Klubu Ekologicznego. Media odwiedziły nas dość licznie. Niestety, nie wszystkie relacja są dla nas zadowalające. Doskonale wiemy, ile dziś jest na Świecie energii z elektrowni wodnych, ale wcale nie znaczy, że to dobrze, zwłaszcza dla właściwego funkcjonowania ekosystemów wodnych. Poza tym Unia europejska, której Polska jest członkiem, ma aspiracje wieść prym w nowoczesnym, zgodnym z najnowszą wiedzą „używaniu” środowiska naturalnego, a ta akurat wiedza stawia hydroenergetykę w gronie trucicieli, producentów metanu i wielu innych negatywnych skutków dla człowieka i środowiska, w którym ma żyć, także w przyszłości. Siły wędkarzy w naszym województwie podzieliły się na dwa ośrodki, bowiem podobne zgromadzenie przygotował zarząd Okręgu PZW w Koszalinie, pod wodzą prezesa Janusza Nyka, gdzie pojawiła się podobna liczba uczestników. Razem było nas około setki.
Dziękuję wszystkim, którzy zrozumieli wagę problemu, i znaleźli czas, często kosztem dnia wolnego, na wsparcie naszych- nas wszystkich, wędkarzy, ekologów, kajakarzy- dążeń.
Artur Furdyna
 
dodano: 2009-11-06



NEGATYWNE ASPEKTY MEW | Wędkarska ekologia
Negatywne aspekty MEW

Zwolennicy hydroenergetyki bardzo sprawnie promują tą technologię, jako czyste źródło energii. Tymczasem dostępna dziś wiedza jednoznacznie wskazuje na wiele negatywnych oddziaływań, z negatywnym wpływem na zmiany klimatyczne za sprawą wytwarzania ogromnych ilości metanu w zbiornikach zaporowych włącznie. Do tego porównanie kosztów budowy i utrzymania tych urządzeń w stosunku do uzyskiwanych efektów ekonomicznych stawia hydroenergetykę w gronie najkosztowniejszych sposobów wytwarzania energii. Jest jeszcze wiele innych aspektów negatywnych, kilka przytoczę:...
 
dodano: 2009-11-06



OSTATNIA TURA ZARYBIEŃ 2009 | Wędkarska ekologia


Ostatnia tura zarybień 2009

15 września przyjechały na Inę ostatnie ryby-lipienie. Za środki zebrane przez Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy zakupiono przy pomocy Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie narybek lipienia, który wzmocni stado lipieni w Inie. Tym razem zarybiono dolny odcinek rzeki powyżej Goleniowa. Ryby przyjechały w doskonałej kondycji, zaś warunki termiczne Iny w chwili zarybienia różniły się tylko o jedną dziesiątą stopnia od temperatury wody w której ryby przyjechały, więc wpuścić je mogliśmy praktycznie  z marszu. Odcinek Iny  w lesie, a raczej resztkach pradawnej puszczy, bo taki ma tam las charakter, to doskonała woda dla lipienia, zresztą tu właśnie podczas bonitacji naukowcy stwierdzili występowanie tej ryby. Ten fakt skłonił nas do zakupu narybku i wzmocnienia nielicznej populacji. Poza tym odcinkiem lipienie stwierdzono w jednym z dopływów tej rzeki, co daje nadzieję, że ryby te powrócą, z naszą pomocą, na stałe do jej rybostanu. Obecnie nie wolno łowić ryb między 1 października a 1 stycznia, jednak po wzmocnieniu stada ZO PZW Szczecin ma zamiar udostępnić tą wodę do jesiennych połowów muchowych. Obecność wędkarzy powinna utrudnić życie kłusownikom, zaś dla Szczecinian będzie to najbliższa woda lipieniowa. Wśród członków TPRIIG połowy na muchę stają się coraz popularniejsze, stąd poparcie dla tych działań. Niech lipaski rosną szybko w wodach Iny.
Artur Furdyna

 
dodano: 2009-09-15



Sprzątamy Bałtyk nad Gowienicą | Wędkarska ekologia




Sprzątamy Bałtyk nad Gowienicą
Razem z fundacją „Nasza Ziemia” i Nadleśnictwem Goleniów.

Tradycyjnie już w sierpniu w ramach akcji „Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku”, organizowanej przez fundację „Nasza Ziemia” członkowie i sympatycy Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy spotkali się w celu posprzątania odcinka swej statutowej rzeki. Tym razem nasz wybór padł na Gowienicę. W akcji pomogło Nadleśnictwo Goleniów, które zorganizowało wywózkę zebranych worków ze śmieciami. A nazbierało się tego prawie 50 worków z kilku kilometrów leśnego odcinka między Babigoszczą a Widzeńskiem.  Wcześniejsze wizyty nad tą piękna i dzika rzeką nie wskazywały na taką ilość zalegających w rzece i na jej brzegach śmieci. Głównie znajdowano szklane i plastikowe butelki, nie tylko po napojach, ale, o zgrozo, po chemikaliach. Głupota ludzka nie zna granic, skoro najcenniejsze zasoby, wodne, bezmyślnie zanieczyszczamy toksykaliami. Buteleczka po środkach ochrony roślin może okazać się śmiertelną dawką substancji dla całego odcinka rzeki. Nie obyło się bez styropianu, i większych kawałów przedmiotów codziennego użytku, typu miski, wiadra i inne plastykowe wynalazki. Zbieramy to, co możemy. Rokrocznie obserwujemy pogorszenie stanu wód naszych rzek spowodowane intensyfikacją rolnictwa. To, co dzieje się z Iną i jej dopływami to horror. Rzeczka Pęzinka jest już praktycznie martwa, a w jej okolicy unosi się nieprzerwanie fetor gnojowicy. Ciek ten płynie przez tereny szczególnie intensywnej gospodarki rolnej, nomen omen, tuż obok jednego z najbardziej znanych w kraju ośrodków doradztwa rolniczego, w Barzkowicach. Tam właśnie, tuż pod okiem fachowych doradców, rzeczka ma kolor zielonej farby i śmierdzi…Nie lepiej wygląda sama Ina poniżej upraw Agrofirmy Witkowo, gdzie na łąki codziennie trafia kilkadziesiąt tysięcy litrów gnojowicy i krwi poubojowej. Te ilości znacznie przewyższają zdolność roślin do ich pochłonięcia. Rzeka, kiedyś tarlisko wędrownych łososiowatych, dziś jest łąką zarośniętą makrolitami, siedliskiem karasi.
Wszystkie te „grzeszki” skutkują pogorszeniem wód naszych rzek, a konsekwencji Bałtyku, do którego uchodzą…
„Tak czysty będzie Bałtyk, jak czyste będą wpływające do niego rzeki”- powiedział pięknie Radosław Gawlik, prezes ekologicznego stowarzyszenia EKO-UNIA z Wrocławia, które realizuje projekt edukacyjny „Bałtyk jest w Polsce, Bałtyk jest w Europie” podczas konferencji prasowej na Wałach Chrobrego w Szczecinie 13 sierpnia.
Wracając do Gowienicy. Ta dzika rzeka jest poprzegradzana mnóstwem naturalnych zwałek drzew, dzięki czemu śmieci stałe nie mogą spłynąć nią do Zalewu Szczecińskiego. To jeden z przejawów zdolności dzikiej rzeki do samooczyszczania. Na zalegających w jej korycie pniach żyją miliony organizmów peryfitonowych( filtratorów) skutecznie wychwytujących z wody cząstki organiczne. To naturalny biofiltr. Śmieci, to to, co do rzeki wrzucają ludzie, a nie naturalnie zalegający rumosz drzewny, jak mylnie sądzi wielu naszych rodaków. Im dziksza rzeka, tym mniej przepuści zanieczyszczeń. Chrońmy dzikie rzeki, nie regulujmy ich. Wówczas Bałtyk będzie czystszy.

Artur Furdyna


 
dodano: 2009-08-18



Zalew Zegrzyński | Wędkarska ekologia


Natlenienie wody w Zalewie Zegrzyńskim wróciło do normy. Zniesiony został zakaz kąpieli, zaś utrzymany został zakaz połowu ryb. Warto by wnikliwie zbadać przyczynę owej katastrofy ekologicznej, wyciągnąć nioski aby zapobiec podobnym zdarzeniom. Warto również ocenić przebieg akcji ratunkowej oraz docenić i podziękować tym wszystkim, którzy włączyli się do ratowania środowiska naturalnego. W najbliższych tygodniach będziemy się starali zamieścić na naszym portalu materiały analizujące katastrofę ekologiczną w dorzeczu Bugu.
 
dodano: 2009-07-17



Ratujmy ocalałe ryby. | Wędkarska ekologia


Nasz korespondent z Klubu Sandacz z Mińska Mazowieckiego wraz z kolegami przeprowadzili akcję pilnowania ujścia rzeki Toczna do Bugu. Do tego dopływu weszło dużo ryb z Bugu i wprowadzono tam zakaz połowu 300 metrów od ujścia. Niestety trzeba pilnować ostatnich ryb w Bugu ponieważ są one wyławiane z tej rzeczki, i innych dopływów, przez pseudo”wędkarzy” jak i też kłusowników. Nasi koledzy przekonali się o tym kiedy napotkali grupę 4 osób, które szły wzdłuż brzegu Tocznej. Zachowywali się dziwnie więc sprawdzili teren po nich. Okazało się że nieopodal porzucili siatkę, którą przed chwilą próbowali kłusować ryby. Na szczęście nic jeszcze nie złowili. Po szybkim telefonie do Komendanta Siedleckiej SSR i poinformowaniu Policji, już po około 20 minutach przyjechał policyjny radiowóz i przekazaliśmy im siatkę. Niestety takie sytuacje pewnie dzieją się nad większością dopływów Bugu. Do wszystkich prawdziwych wędkarzy pilnujmy  ocalałych ryb w Bugu i jego dopływach!!!

 
dodano: 2009-07-14



««  « 1  2  3  4  5  6  7  8  ... »  »»



wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006