wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
sobota, 21 wrzesieĂą 2019 r    Darii, Mateusza, Wawrzyńca
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska


««  « 1  2  3  4  5  6  7  8  9 »  »»

RATUJMY WIEPRZ !!! | Wędkarska ekologia


Znaleźliśmy w sieci apel do wędkarzy w sprawie wysyłania protestów przeciwko degradacji dzikiego, górnego Wieprza.
Co gorsza, nie jest to problem tylko tej rzeki, ale i innych, o których już pisaliśmy zamieszczając w ostatnich dniach szereg materiałów, poruszających kwestię kajakarstwa i wędkarstwa na innych rzekach, m.in. na Drawie i Inie.  Coraz większa popularność spływów kajakowych i idące za tym pieniądze są przyczyną zapędów do usuwania z koryta rzeki powalonych drzew. Żadnemu Wędkomaniakowi nie trzeba tłumaczyć, ile kryjówek pstrągów zostało by w ten bezpowrotnie zniszczonych. Nie jesteśmy jednak przeciwnikami kajaków i mamy również pozytywne skutki spływów na przykładzie rzeki Wieprzy.
Zachęcamy, wspólnie z autorem poniższego apelu, do wysyłania protestów na wskazany adres. Jednocześnie prosimy administratorów innych portali wędkarskich do zamieszczenia tego apelu w celu dotarcia do jak największej rzeszy rozumnych wędkarzy, którym los naszych rzek nie jest obojętny.

"Znowu zagrożony jest Wieprz, jedna z najlepszych rzek pstrągowych w Polsce, rzeka, w ktόrej żyją pstrągi rekordowych rozmiarów.
Tym razem zagrożeniem są działania biznesowe związane z wykorzystywaniem rzeki do kajakowych spływów. Nie chodzi tu o kajakarzy-turystόw, miłośnikόw przyrody, czujących ją podobnie jak i my, wędkarze, ale o masowe spływy, ale o ludzi traktujących rzekę jak tor wyścigowy i o ludzi, którzy chcą na tym zarabiać. Coraz częstsze spływy już stały się plagą Wieprza, już udaremniają wędkowanie.
To wszystko jeszcze nic. Planuje się budowę przystani kajakowej w Turzyńcu, tuż poniżej Zwierzyńca. Stwarza to zagrożenie dla najciekawszego odcinka Wieprza Zwierzyniec – Brody, ostoi grubych pstrągów. Będą zmiany w korycie rzeki, pójdzie za tym dostosowanie jej do spływów (czyli usuwanie drzew), będzie masowy ruch na wodzie, dziesiątki kajaków dziennie, tłum, śmieci, hałas. O pstrągach będziemy mogli zapomnieć.
Rozumiem potrzeby innych użytkowników wody, ale muszą być one dostosowane do możliwości środowiska. Spływy z powodzeniem mogłyby być organizowane na niższych odcinkach Wieprza, te kilka kilometrów powinno się pozostawić w spokoju, a już na pewno nie powinno tam być żadnych inwestycji wodnych.
Wszystkich, którym los Wieprza i roztoczańskich pstrągów nie jest obojętny, proszę o posyłanie protestów na adres: Starostwo Powiatowe w Zamościu, ul. Przemysłowa 4, 22-400 Zamość, oraz wszędzie, gdzie tylko można. Zróbmy co tylko możemy, aby ten absurdalny pomysł nie został zrealizowany. Brońmy rzeki przed pazernością ludzi nieczułych na przyrodę, dostrzegających jedynie zysk finansowy.
Ze względu na wagę zagrożenia proszę też o przekazanie tej informacji na wszystkie portale wędkarskie. Musimy zdecydowanie przeciwstawić się takiemu traktowaniu rzeki pstrągowej.
Andrzej Trembaczowski"
 
dodano: 2008-08-01



Dzika rzeka, piękna, czy uciążliwa? | Wędkarska ekologia


Stały spór z włodarzami Goleniowa o drożność Iny skłonił mnie do zdradzenia jednego z moich, wspólnie z małżonka zaliczanych, letnich szlaków. Rokrocznie z gronem przyjaciół spływamy Drawą. Organizatorami spływu są prezes drawskiego koła PZW, Wiesiu Januszkiewicz ze swą żoną. 40 kilometrów Drawą w dwa dni to wysiłek, zwłaszcza dla Pań, ale wszelkie trudy rekompensuje piękno dziewiczej, prawie nie tkniętej ludzką ręką rzeki. Jedynym problemem jest czasami tłum na szlaku, ale startując odpowiednio wcześnie rano, jest szansa na pobycie z przyrodą sam na sam. Nie ukrywam, że wolę eksplorować rzeki z wędką, ale perspektywa kajakowa jest miłym oderwaniem od palącej chęci wydarcia rzece jej tajemnic. Przemykając ponad łanami włosieniczników czy rdestnic, co rusz w polaroidach dostrzec można stada ryb. Ławice jelców i małych kleni na płytkich płaniach sugerują, jakie ryby zamieszkują przepastne doły na zakrętach. Ogromna różnorodność przyrodnicza rzeki, dzięki jej dzikości, daje szanse na życie obok siebie różnych gatunków i różnych rozmiarów ryb, tak jak do tego przyzwyczaiła je natura przez miliony lat istnienia. Obcując z tak piękną rzeką nie mogę zrozumieć jak wielkim trzeba być ignorantem, by chęć zamienienia rzeki zdziczałej i coraz atrakcyjniejszej dla turystyki kajakarskiej, argumentować kajakarstwem właśnie, czy też jakimś innym spływem. Wystarczy porównać zainteresowanie Drawą a Iną przez kajakarzy, by zyskać odpowiedź na pytanie o właściwą animację kajakarstwa na tej drugiej.

Nikt nie ma prawa dla własnej wygody dewastować naturalnych rzek.



Artur Furdyna
 
dodano: 2008-07-29



PET-y | Wędkarska ekologia

    Piękny letni wieczór przede mną dobrze znana miejscówka nad Regą... W pełni rozwinięta roślinność idealnie ukrywa moja obecność. Powoli podchodząc do miejsca, coraz wyraźniej widze zakończenie warkocza falującego w leniwym nurcie. Im bliżej miejsca które umożliwia obłowienie miejscówki skupienie rośnie, a sylwetka niknie wśród traw... na skraju roślinności pod wodą zaczyna majaczyć sylwetka sporego klenia...

dodano: 2008-07-18



Temperatura limituje wody łososiowatych | Wędkarska ekologia


    Co się dzieje z tymi srebrniakami? W Parsęcie łowione są piękne ryby, a pobliskiej, lepszej ostatniej zimy Redze słabo. Odpowiedź jest dość prosta. Latem Rega coraz mniej łososiom i trociom odpowiada, ponieważ jej wody nagrzewają się nadmiernie w stosunku do wymagań łososiowatych i im pokrewnych.

Ryby z podrzędu łososiowców, a więc: łososiowate, lipieniowate, stynkowate, należą do ryb szczególnie czułych na odpowiedni, wysoki poziom zawartego w wodzie tlenu. Jednym z podstawowych czynników warunkujących zawartość tego „pierwiastka życia” w wodzie, jest temperatura. Od niej zależy tzw. pojemność tlenowa, która znaczy tyle, że w wodzie o określonej temperaturze może się rozpuścić określona ilość tlenu, im wyższa temperatura tym mniej. Jeśli dołożymy do tego zanieczyszczenia, eutrofizację oraz uregulowane koryto, to wynikiem będzie niska, niższa od potencjalnie możliwej przy danej temperaturze, zawartość tlenu. Niska na tyle, że wędrowne łososiowate latem nie wpłyną do takiej wody. Oczywiście w dorzeczu jest kilka dopływów, w których warunki są odpowiednie i trafiają się w nich ryby, jednak w większości są to ryby, które weszły wiosną przy jeszcze niskiej temperaturze wody, i teraz wchodzą do nawet malutkich, jak na ich rozmiary, dopływików, bo w rzece głównej się duszą.  (Czytaj więcej...)
 
dodano: 2008-07-04



EKO SPŁYW czyli sprzątanie w Sławnie. | Wędkarska ekologia

W ostatnich dniach odbył się trzeci EKO-SPŁYW kajakowy organizowany przez Towarzystwo Miłośników Rzeki Wieprzy. Impreza ta łączy w sobie przyjemne z pożytecznym, gdyż przy okazji świetnej zabawy czyszczony jest kanał miejski oraz rzeka Moszczenica w mieście Sławnie. Zbieranie śmieci ze środków pływających jest tutaj bardzo ważne ze względu na zbudowane niedawno na kanale tarliska troci (szczegóły tutaj). W ekospływie uczestniczyło 26 osób, przy czym należy podkreślić, że w akcji brały udział całe rodziny. Na kajakach zorganizowanych przez sponsora – firmę Kajtur, bardzo często płynęli razem ojciec z synem lub córką, najmłodsza uczestniczka ekospływu miała zaledwie 3 latka. Spływ był dla młodego pokolenia doskonałą lekcją przyrody, na której dzieci mogły z bliska obserwować rzekę. Sporą atrakcją było też pokonanie progu wodnego po starym młynie. Po uprzątnięciu kanału oraz Moszczenicy uczestnicy udali się na zasłużony odpoczynek przy grillu.
Bardzo budujący jest fakt, że z roku na rok podczas ekospływu zbieranych jest coraz mniej śmieci. W tym roku godna pochwały była też organizacja imprezy i godna naśladowania współpraca Burmistrza, starostwa i wydziału ochrony środowiska w Sławnie, no i oczywiście aktywna postawa mieszkańców Sławna, którzy wraz z rodzinami wzięli udział w sprzątaniu.


 
dodano: 2008-06-26



Nie stać Nas na bierność. | Wędkarska ekologia
Otrzymaliśmy od naszego korespondenta, doskonałego wędkarza, ichtiologa i laureata Orłów Wędkomanii ciekawy list, a w zasadzie apel do wędkarzy, dotyczący problemów z dewastacją naszych rzek przez legalne organizacje. Na łamach Wędkomanii zamieszczaliśmy już materiały przedstawiające np. problem Regi. Cieszymy się, że Artur zechciał wysłać ten list do naszej redakcji, gdyż świadczy to o zaufaniu jakim darzy nasz portal i utwierdza nas w przekonaniu, że nasz przekaz jest pozytywnie odbierany przez wędkarzy.

A oto list od Artura:

Nie stać Nas na bierność

Kiedy zajrzy się na dyskusyjne fora wędkarskie, widać tam dużą aktywność oraz ogromny potencjał intelektualny dużej grupy kolegów po kiju. Świetnie, że zabieracie głos. Ale, czy nie wkurza Was, że praktycznie gotujecie się we własnym sosie? Na jednej z konferencji naukowych prof. Hesse z Politechniki Koszalińskiej, znudzony tym powtarzaniem tych samych, wszystkim uczestnikom wiadomych prawd, stwierdził: „Panowie, my nie siebie mamy przekonywać. Przekonajmy niedowiarków i nie wiedzących”.
Otóż właśnie. Przekonać laików. Znakomita większość społeczeństwa postrzega nasze opory wobec pacyfikowania przyrody, jako fochy oszołomów. Trzeba zacząć się wypowiadać na forum ogólnym, by szersze grono wysłuchało nasze racje. Dzięki działaniom organizacji zwanych NGO, jak WWF Polska jest taka możliwość. Jest coraz więcej forów, które odwiedzają nie tylko wędkarze. Czemu Nas tam nie ma? Na naszych forach piszmy o technikach łowienia i o samych rybach, ale nurtujące nas problemy zanieśmy tam, gdzie przeczytają je wszyscy, z ministrami włącznie. To Nasze Obywatelskie Prawo, ale i Obowiązek.

Zajrzyjcie tu: http://www.wwf.pl/twojesrodowisko oraz tu: www.debata.ukie.gov.pl. Nie zawadzi też tu: www.ukie.gov.pl. Można też spróbować skontaktować się z Panią od kontaktów (katarzyna_wiatr@ukie.gov.pl ).
Tylko aktywny udział w procesach mających obecnie miejsce daje Nam szanse na wpływ na otaczającą Nas rzeczywistość. By były ryby, musi być odpowiedni stan środowiska naturalnego. WŁAŚNIE O TYM ŚRODOWISKU DECYDUJĄ. KAŻDY MA PRAWO ZABRAĆ GŁOS.
Artur Furdyna
 

dodano: 2008-06-26



Wiele łowisk o tej porze pustoszeje, a wcale nie muszą, bo ryby są… | Wędkarska ekologia


Dla ryb to dobrze, ale wędkarze latem też chcą móc łowić. Dla tych, którym nie straszne kleszcze, komary i dwumetrowe pokrzywy, polecić mogę dolną Inę.

Wczoraj Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy miało zjazd towarzyski nad Iną. Niestety nie udało się znaleźć żadnej chętnej do współpracy troci, ale przynęty spinningowe chętnie atakowały szczupaki. Znakomita większość ryb, jako niewymiarowa wracała do wody, ale trafiło się też kilka rybek całkiem przyzwoitych.

Niestety nastrój sielanki całkowicie popsuły nam działania władz Goleniowa. Włodarze zamiast doskonalić swój kunszt kajakarski woleli, wzorem wandali, kazać wyciąć wszystkie zwałki. Charakter rzeki powyżej miasta został zniszczony, poziom wody spadł w wielu miejscach poniżej 50 centymetrów. Nie zostawimy tej sprawy, ale dokonanej destrukcji już nie cofniemy. Tak to jest, gdy za kajakarstwo biorą się totalni ignoranci, a przyrodą zajmują się ludzie niemający o niej bladego pojęcia. Zamiast wziąć się za śmieciarstwo w gminie, władze każą, wbrew przepisom, ciąć naturalnie powalone do wody drzewa. Daleko nam w Goleniowie do Europy, choć do granicy ledwie 50 kilometrów. Ciekawe, co też włodarze Goleniowa opowiadają współpracującej z miastem i gminą szwedzkiej Svedali, bo tam podejście do przyrody jest całkowicie odmienne. Pewnie goście kiwają z politowaniem głowami słuchając bzdur wygadywanych przez naszych „kreatorów szlaku kajakowego” w rzeczywistości będącego obecnie pełnym śmieci kanałem.

Póki co, polecić mogę Inę w dół od Goleniowa. Zamknijcie oczy na zwisające wszędzie girlandy worków foliowych – świadectwo „skutecznego” programu walki ze śmieciarstwem, nie tylko zresztą w gminie Goleniów, ale w całej zlewni Iny – i załóżcie przypon stalowy lub fluorokarbon, a spotkacie się z „zębatym” lub na gumkę zaliczycie ładnego garbusa. Apeluję przy okazji o umiar w zabieraniu, by ryby były zawsze.

Artur Furdyna
 
dodano: 2008-06-23



Lipienie w Inie i Gowienicy - Akcja 2008 | Wędkarska ekologia
    Pierwsza partia lipieni od Towarzystwa Przyjaciół rzek Iny i Gowienicy trafiła do wód statutowych rzek Towarzystwa. Rybki zakupiliśmy za datki członków oraz uczestników Pierwszych Ogólnopolskich Zawodów „Troć Iny”. Wpuszczone wczoraj ryby to materiał ze zlewni Odry, z ośrodka zarybieniowego w Szczodrym. Dzięki hojności Zarządu Okręgu PZW Szczecin, nie ponieśliśmy kosztów transportu, a cena 0.3 i o.43, pozwoliła zaoszczędzić jeszcze parę złotych na zakup podrośniętych lipieni jesiennych. Ryby dojechały w świetnej kondycji i praktycznie bez strat transportowych wylądowały po aklimatyzacji w wodzie. Celem zarybień lipieniem jest odbudowa szczątkowych obecnie populacji lipieni w Inie i Gowienicy. Wcześniejsze poglądy naukowców i gospodarzy wód, o szkodliwości lipienia jako ikrożercy, podobnie jak miętusa, nie znalazły potwierdzenia w praktyce. Dziś wiadomo, że obok młodocianych łososiowatych w wodach prawie wszystkich pomorskich rzek świetnie prosperowały silne populacje lipienia. Lipienie z pomorskich rzek znajdowały zdecydowanie lepsze bazy pokarmowe od swych podgórskich kuzynów i osiągały zdecydowanie większe rozmiary- do dziś łowcy tacy jak Edmund Antropik, czy Artur Wysocki, wspominają legendarne 60-cio centymetrowe lipasy z Łupawy. Czy jest szansa odbudować te populacje, czas pokaże. Obecnie na wielu rzekach, dzięki zmianie poglądów gospodarzy wód oraz ogromnemu wzrostowi aktywności części społeczności wędkarskiej pod postacią Towarzystw Przyjaciół, Miłośników Rzek ruszyły akcje wspomagania przyrody. Pierwszy etap, to równoległe zarybienia i szeroka kampania na rzecz zwiększenia ochrony naturalnego tarła. Najistotniejszym jej elementem jest zmiana świadomości przeciętnego Polaka na temat ryb. Nie jesteśmy w tych działaniach osamotnieni, bowiem problem został, na szczęście zauważony przez wiele organizacji ekologicznych, jak Federacja Zielonych „Gaja”, WWF, EKO UNIA, czy „Nasza Ziemia”. Sprawozdanie z warsztatów na ten temat „Wędkomania” zamieściła niedawno. Wypada tylko się cieszyć, że tak znaczące organizacje pozarządowe działają na rzecz naszych ryb i ich środowiska. Środowisko, jego stan, to podstawowa, obok kłusownictwa, przyczyna tak mizernej obecnie kondycji stad ryb w ogóle w naszych wodach. Dlatego, póki tego nie zmienimy, musimy naturalne stada zasilać sztucznie, by nie wyginęły całkiem. Celem jednak głównym jest odbudowa naturalnego stanu naszych rzek, tak, by ryby w nich prawowicie występujące nie musiały walczyć o przetrwanie, lecz stanowiły podstawę rybostanu.
Artur Furdyna



dodano: 2008-06-21



Zarybienie Regi lipieniem | Wędkarska ekologia


  Dopiero co członkowie Towarzystwa Miłośników Rzeki Regi dokonali zarybienia rzeki narybkiem potoka, który otrzymaliśmy z wylęgarni w Goleniowie. W dniu dzisiejszym lataliśmy po rzece z workami z narybkiem lipienia. Narybek ten jest w pełni finansowany ze środków pochodzących od sponsorów oraz własnego budżetu. Do rzeki wpuściliśmy łącznie 26.000 sztuk lipienia, który pochodził z wylęgarni w Szczodrym (Okręg Wrocławski PZW). Za rybkę płaciliśmy po 0,3 zł i 0,43 zł za sztukę w zależności od wielkości. Przeznaczyliśmy na ten cel kwotę 10.000 zł, które pochodziły jak wspomniałem od sponsorów. Pozwolę sobie ich wymienić, gdyż bez nich nie było by tyle rybek, oto oni:

Starostwo Powiatowe Łobez - 1000zł

Urząd Miejski w Łobzie - 1000zł

Unia Miast Dorzecza Regi Gryfice - 800 zł (pieniądze te członkowie TMRR zarobili sprzątając rzekę Regę)

Firma PRONET Aleksander Jasiukiewicz  Świnoujście - 1000zł

Kwota 6200 zł pochodzi z aukcji sprzętu wędkarskiego, która odbyła się na zawodach wędkarskich Reska Troć 2008, o której wspominaliśmy na portalu oraz ze środków własnych Towarzystwa. Jesienią przewidziane jest kolejne zarybienie, także lipieniem. Dlatego też
cały czas prosimy o wsparcie finansowe właśnie na ten cel.

Pozdrawiam. Andrzej Laszuk.




dodano: 2008-06-20



Powrót łososia do Wisły projekt WWF „Rzeki dla życia” | Wędkarska ekologia
WWF walczy o powrót ryb wędrownych, w tym szczególnie łososia, do Królowej Polskich Rzek. Zanieczyszczenie wód, regulacje rzeki, pozyskiwanie żwiru, budowa stopni i zapór wodnych sprawiły, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat dzikie łososie w Wiśle były tylko wspomnieniem. Ostatnia samodzielna populacja łososia na terenie Polski wyginęła bezpowrotnie w 1985 roku.  Dzisiaj, lepsza jakość i czystość wody w Wiśle stwarza szansę na powrót tego fascynującego gatunku. Dlatego WWF wpuszcza rokrocznie do Wisły tysiące małych łososi. Chcemy, aby w naturalnych warunkach środowiskowych ponownie zrodziła się zdrowa populacja.

Wesprzyj projekt WWF - pomóż przywrócić łososie Wiśle.

Fragment artykułu z portalu WWF Polska - www.wwf.pl

dodano: 2008-06-18



««  « 1  2  3  4  5  6  7  8  9 »  »»



wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006